NIE - MÓJ KAWAŁEK PODŁOGI...

    Wyciszenie, relaks, spokój – to czynniki niezbędne do zdrowego zdystansowania się do stanu rzeczy. Mnie pozwoliło ono na spojrzenie znacznie szerzej na moją rzeczywistość, bo w normalnej, codziennej galopadzie człowiek zazwyczaj nie ma czasu  ani okazji na wychylenie nosa spoza tego, co wydaje nam się jedynym możliwym sposobem na życie.

 

   Wniosek? Uporczywe trzymanie się pazurami  „swojego kawałka podłogi” czasem staje się niezasadne. Bo przecież na tym kawałku świat się nie kończy, przeciwnie: otacza go ogromna, zazwyczaj niezbadana i kusząca możliwościami przestrzeń.

      Powyższa refleksja dotyczy zmian, jakie najprawdopodobniej będą miały miejsce na mojej tak zwanej „drodze zawodowej”. Ostatnio miałam sporo czasu - może nie tyle na zastanawianie się i podejmowanie decyzji  -  co na odnalezienie w sobie nowej drogi,  określenie oczywistych plusów wynikających z nowych perspektyw i… delektowanie się nimi już teraz :)

23 październik'2015

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 6 z 27