BEZDUSZNOŚĆ - CHOROBA NASZYCH CZASÓW.

       Dzisiaj odbył się w mojej miejscowości pogrzeb dziewczynki - bo nie mogę inaczej powiedzieć o szesnastolatce, którą znałam jako dziecko gdy przychodziła z mamą do domu kultury.

     Dramat i szok, tym bardziej, że sama zadała sobie tę śmierć. Rok temu, dokładnie w Andrzejki popełnił samobójstwo inny bardzo młody chłopak, przyjaciel mojej córki, dwa miesiące wcześniej jeszcze inny. Co to oznacza? Że ludzie kształtowani przez dzisiejsze czasy są coraz wrażliwsi, świat zaś – coraz bardziej okrutny. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy  jak łatwo jest zniszczyć czyjeś życie – postępując pozornie w zgodzie ze społecznymi normami. Krytyka? Czemu nie, skoro ktoś na nią zasługuje. Negacja inności? To nasze prawo moralne – a jakże. Słabsi, zagubieni, ? – nie dla nich miejsce w naszym super nowoczesnym społeczeństwie. A jeżeli skutkiem ubocznym takiego stanu rzeczy będzie czyjaś śmierć – trudno. Skoro nie był wystarczająco przystosowany do życia, jego problem, nie nasz.

    Wniosek? Nie ma wniosków, niestety. Ale kolejną ofiarą społecznej bezduszności może być TWOJE dziecko.  Bierzesz to pod uwagę, nowocześnie Prawy Człowieku?

11 grudnia, 2015r.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 27